czwartek, 2 maja 2013

Agility pełną parą :D

Dobra juz tak się nie podniecajmy :D
Za nami już 3 wiosenne treningi i jest na prawdę mega !
Moja para zdolności dzięki Milenie rozwijają się, poza tym w większości pomyłek ratuje mnie Santa, bo "pamięta" tor xD
Santa ładnie jest narajana na tor, wszystko skacze o ile jej dobrze pokażę - jak nie to też skoczy, a co tam jedna hopka w te czy w tamtą xD 
Trochę uczymy się huśtawki i slalomu, ale to więcej czasu zajmie. Pewnie tyle samo co moje ogarnianie zmiany ręki >.<




O ile Santa zasuwa na torze, tak jak inne psy biegają a ona jest uwiązana.. To o matko i ojcze... za jakie grzechy mam psa nietolerującego innych futrzaków -_-
Drze tą japę jakby ja zarzynali. ALE, już znam przyczynę jej frustracji - siku. Jak Santa nie załatwi swoich potrzeb fizjologicznych to jest taka wstrętna, ze normalnie mam ją ochotę oddac do restauracji z chińskim jedzeniem... Załatwi się i całkowicie inny pies. Podobnie mam na spacerach, zwłaszcza na mojej ulicy, bo ciągnie na trawnik, żeby się załatwić. Nie wiem jak ona się uchowała, ze nie potrafi kulturalnie jak Rafik chodzić na smyczy...


Hahaha moja twarz >.<

Dobrą nowiną jest także to, ze jak Santa jest puszczona ze smyczy to już NIE ATAKUJE BIEGAJĄCYCH PSÓW nawet na torze. Podbiegnie, ale na moje odwołanie reaguje ^^ Ale psy muszą być uwiązane...

W sobotę wystawa, miaałyśmy startowac w zawodach treningowych, ale pozostaje nam tylko tor obok tego głównego. 
Ktoś może będzie?  Ja będę cały dzień ^^ Łatwo rozpoznać - szukajcie użytka na wystawie showów xD

19 komentarzy:

  1. Oooooooo jakie ładne zdjęcia. To dzięki mnie bo zaborowskiego przyprowadziłam. We no tam wiesz, oznacz, że to profeszynal fotodżraf ci robił, a nie wjoche robisz na dwieście pro, profeszynal nasz sie obrazi i co ? Będziemy za zdjęcia płacić, a póki co są darmo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, miałaś użyć mózgu, a nie musku xD

      Usuń
  2. Ale fajne, Santy w agility sobie nie wyobrażałam, ale wyszło mega :D
    Może jakiś filmik, hę ^^ ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziecko, Twój jamniczek ma poważne problemy z koordynacją ruchową, widać to NAWET na zdjęciach... W tym momencie nasuwa się tylko jedno pytanie: PO CO? Po co robisz cokolwiek z psem CHORYM? Po ciężkim wypadku uszkadzającym kręgosłup,czaszkę a zapewne też jakieś el. układu nerwowego??? Nie lepiej zostawić biedaka w "spokoju" i zapewnić mu tylko spokojne spacerki? WTF się pytam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jamnik to bardzo aktywna rasa i wątpię że wystarczyłyby mu spokojne spacerki.
      Zresztą chyba właścicielka lepiej wie co dolega jej psu i na ile może mu pozwolić :)

      Usuń
    2. Ja na zdjęciach widzę Owczarka Niemieckiego, a nie jamnika o.O
      Santa jak kameleon, niedługo pekińczykiem zostanie xD

      _________________

      Rafik nie ma problemów z koordynacja ruchową - kto Ci takich bzdur nagadał - wróżka?
      Po co robię? Nasuwa się tylko jedna odpowiedź, by NIE BYŁ KALEKĄ -_-

      Usuń
    3. Ja na zdjęciach widzę Owczarka Niemieckiego, a nie jamnika o.O
      Santa jak kameleon, niedługo pekińczykiem zostanie xD

      _________________

      Rafik nie ma problemów z koordynacja ruchową - kto Ci takich bzdur nagadał - wróżka?
      Po co robię? Nasuwa się tylko jedna odpowiedź, by NIE BYŁ KALEKĄ -_-

      Usuń
    4. A na jakich zdjęciach widać, że Rafik (bo domyślam się, że chodzi o niego) ma problemy z koordynacją ruchową? Na takich: http://2.bp.blogspot.com/-rT1lH2xDHSg/UX1uUS0Z1mI/AAAAAAAABTE/S-D2lKRm_1E/s1600/SAM_6021.JPG? :D

      Usuń
    5. Hahaahah.. Rafik w czasie tuningu xD

      Usuń
    6. Pisalas w swoich poprzednich postach(do nich ogolnie odnosi sie moj komentarz jak latwo mozna sie domyslic O.o) ,ze jamnik jest po ciezkim wypadku po ktorym ma problemy nawet z wchodzeniem po schodach(oraz o wypadku itp) i w poprzednich notkach pisalas rowniez o swoich planach zwiazanych z jego agility. Pomijam fakt ,ze kazdemu psu wystarcza do szczescia tak naprawde spacery i ruch z nimi zwizany, a agility jest tylko nasza (czyt wlascicieli) fanaberia. To jamnik ,jeszcze po wypadku- jest rasa ktorej wrecz nalezy sie dlugi spacer po lasach/polach,jednak na pewno nie agility w przypadku psa powypadkowego!

      Usuń
    7. Nigdzie nigdy nie napisałam, ze Rafik ma problemy z wchodzeniem po schodach czy innego rodzaju wysokościami... Ten pies po dachach łazi!
      Owszem, Rafik jest po wypadku, właśnie PO ! On nie jest kaleką. To, ze ma uraz powypadkowy, który każdy pies po wypadku ma i reumatyzm, jak każdy kto ma uszkodzony układ kostny ( nawet ja mam, a mam 17 lat, bo mam rozwalone kolana ). Nasze agility to parę hopek i tunel, bo - skoro tak uważnie czytasz mój blog - obecnie na agi chodzę tylko z Santą, bo jest mi nie wygodnie pracować z dwoma psami na raz przemieszczając się z nimi przez 3 miasta w komunikacji miejskiej. A rafik obecnie wyrabia mięśnie ciągnąc.. młotek xD

      Usuń
    8. To rzeczywiscie odpowiednie cwiczenia dla jamnika po wypadku i ze zmianami reumatycznymi xd swoja droga pierwsze slysze o takich przypadlosciach u psow radze udac sie na np up moze ktos bd chcial na ten temat napisac prace habilitacyjna... hopki sa jedna z najgorszych hopek pod katem kregoslupa xd

      Usuń
    9. Najlepiej wsadzę Rafika w kaftan bezpieczeństwa i schowam do pudełka, żeby sobie krzywdy nie zrobił :3

      Usuń
  4. Super foty! Santa ma temperament :D:D
    Czekam na kolejne relacje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Klara także "drze mordę" ,jednak nie z powodu nie załatwienia potrzeb. Szczeka bez powodu. Na wszystko. Czasem bardziej,czasem mniej. To nas absolutnie nie dzieli, lubię ludzi drących mordy, heavy metal,więc taki szczekający sznaucer jest świetny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dzisiejszej wystawie i spędzanie czasy przy torze agility - nienawidzę szczekających psów -_- 2,5 godziny bez przerwy szczekające Mudi...

      Usuń